piątek, 31 stycznia 2025

Przeczytane. Styczeń 2025

1. Czeluść - Anna Kańtoch, Powergraph 2024 (Kindle)

Dziwna to powieść, w której Anna Kańtoch bawi się z czytelnikiem, nie chcąc mu pokazać, co jest rzeczywistością, a co jedynie wytworem umysłu głównej bohaterki. Fabuła toczy się wokół wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat. Nie do końca wiadomo, jakich, bo tego sobie bohaterka przypomnieć nie może. Wiadomo tylko, że coś tajemniczego wydarzyło się w kamieniołomie. Współcześnie protagonistka próbuje odtworzyć tamte wydarzenia, niestety jej umysł coraz bardziej płata jej figla. A może to rzeczywistość dookoła zaczyna się zmieniać. Autorka zwodzi, nie chce udzielać zbyt wielu odpowiedzi, po prostu wciąga czytelnika w swoje pisarstwo. I jak zwykle radzi sobie z tym bardzo dobrze.

2. Inna strona świata - Wojciech Jagielski, Znak 2024 (Kindle)

Inna strona świata jest zbiorem reportaży z miejsc na świecie, w których toczą się konflikty. Poszczególne teksty są dość krótkie, autor opisuje w nich sposoby sprawowania władzy przez dyktatorów w państwach Trzeciego Świata, ale nie tylko. Pokazuje mechanizmy powstawania rewolucji, buntów przeciwko władzy. Szuka iskier, które powodują wybuchy społeczeństw. Przedstawia również, do czego prowadzą dyktatorskie rządy. Opowiada też o działaniach różnorakich bojówek i ich wpływie na lokalne społeczności. Trochę miejsca poświęca teżkonfliktom zbrojnym, jak ten o Górski Karabach, czy wojnę o zasoby pomiędzy Rwandą a Demokratyczną Republiką Konga. Mimo że książka nie jest szczególnie małych rozmiarów, wydaje się, że każdy fragment dałoby się jeszcze trochę rozwinąć. Na pewno tematyka poruszana przez autora jest ciekawa, tym bardziej, że porusza się on w regionach świata, o których nieczęsto się mówi, a jeszcze mniej myśli o nich przeciętny odbiorca wiadomości. Zdecydowanie warto było to przeczytać.

3. Ciosy zagłady - Ray Nayler, MAG 2024 (Kindle)

Króciutka książeczka autora, którego twórczość miałem okazję niedawno poznać pod postacią powieści Góra pod morzem. Ciosy zagłady (świetny przekład tytułu) to kolejny utwór, w którym poruszany jest temat zagrożenia, jakie człowiek stanowi dla środowiska przyrodniczego. Nayler pokazuje świat niedalekiej przyszłości, w której udało się odtworzyć populację mamutów gdzieś na Syberii. Co za tym idzie, pojawiają się ludzie, którzy mają ochotę na nie polować. W tym wszystkim pojawia się naukowczyni, badaczka słoni, która wydaje się być najwłaściwszą osobą do badania zachowań stadnych mamutów. Autor stosuje ciekawe zabiegi fabularne, ale napisanie o nich czegoś więcej wymagałoby zdradzenia fabuły, więc sobie daruję. Napiszę tylko, że powieść (opowiadanie?) zdecydowanie warta jest przeczytania. Przez jej objętość nie potrzeba nato wiele czasu - wystarczy godzina lub niewiele więcej.

4. Necrovet. Metody leczenia drakonidów - Joanna W. Gajzler, Sine Qua Non 2023 (Kindle)

Drugi tom cyklu Necrovet opowiada o kolejnych perypetiach Florki, pracującej w lecznicy weterynaryjnej dla magicznych zwierząt. Tym razem problemy do rozwiązania przybierają postać smoków i innych wivern, a także byłej dziewczyny współpracownika protagonistki. Do tego dochodzą ciekawe i zabawne scenki rodzajowe związane z kolejnymi pacjentami wymagającymi opieki i ich właścicielami. Mam przeczucie, że spotkania z tymi ostatnii są żywcem wyjęte z rzeczywistych klinik weterynaryjnych. Z nowości, pojawia się wątek romansowy między dwójką bohaterów. Fabuła jest prosta i nieskomplkowana, ale dzięki temu powieść dobrze się sprawdza w roli lekkiej lektury na wieczór. Na poziomie językowym wirtuozerii nie ma, ale widać, że autorka ma lekkie pióro. Będę czytał dalej.

5. Fantastyczne Pióra 2023 - antologia, Fantastyczne Pióra 2024

Pewnie już o tym pisałem kiedyś, ale charakterzuję się bardzo krótką pamięcią, jeśli chodzi o przeczytane opowiadania. Antologie czytam, w Nowej Fantastyce interesuje mnie przede wszystkim beletrystyka, ale jak po jakimś czasie mam sobie przypomnieć, o czym było które opowiadanie, w ogóle mi to nie wychodzi. Tak też jest i w przypadku kolejnego wydania Fantastycznych Piór. Bardzo doceniam tę serię antologii, która zbiera najlepsze opowiadania publikowane na forum Nowej Fantastyki i udostępnia je w bardziej przyjaznej formie czytelnikom. Nawet zwykle w trakcie czytania jestem raczej usatysfakcjonowany ich poziomem. Ale teraz, po dłuższym czasie, muszę wertować strony na Kindle'u, żeby sobie przypomnieć treść poszczególnych utworów, a i tak nie zawsze przychodzi mi to z łatwością. To oznacza dwie rzeczy (oprócz mojej ułomności dotyczącej zapamiętywania krótkich form): nie trafiło się tu żadne na tyle wybitne opowiadanie, żeby zapadło mi w pamięć, a z drugiej strony nie było też takiego, które chciałbym wyprzeć, bo takie też na długo zapamiętuję. Nadal zamierzam czytać kolejne publikacje z serii, mając nadzieję, że zostaną one we mnie na dłużej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz