sobota, 7 października 2017

Przeczytane. Wrzesień 2017

Pierwszy miesiąc od kiedy posiadam Kindle'a, kiedy wszystkie przeczytane książki były w formie papierowej. Selekcji lektur dokonywałem głównie pod kątem kolejnych Zajdli, przy czym oprócz tegorocznej fantastyki sięgnąłem również po poprzednie tomy rzeczy, które się w tym roku ukazały. Jak zwykle w tym roku, wynik byłby o wiele bardziej okazały, gdybym nie czytał intensywnie Pisma świętego (skończyłem Stary Testament, powinienem więc spokojnie dotrzeć w tym roku do końca). Zapraszam do lektury.

41. Tamta strona świata - Eugeniusz Dębski, Fabryka Słów 2008

Z cyklu o Owene Yatesie Dębskiego czytałem do tej pory wyłącznie Władców nocy, złodziei snów, które paręnaście lat temu trafiło w mój gust. Pozostałe tomy od dłuższego czasu zalegały mi w mieszkaniu, aż w końcu zdecydowałem się sięgnąć po pierwszy z nich. Otrzymałem fajną powieść kryminalną, osadzoną w niedalekiej przyszłości, z cynicznym detektywem w roli głównej. Tenże detektyw, otrzymując zlecenie, wplątuje się w aferę, która zdaje się go przerastać - ostatecznie do rozwiązania sprawy nie wykorzystuje Holmesowskiej dedukcji, ale raczej wyjaśnienie samo na niego spada poprzez działania jego antagonistów. Na początku znajduje się cytat z Raymonda Chandlera, więc może taki jest sposób prowadzenia fabuły przez twórcę detektywa Marlowa, z którego zaczerpnąć postanowił Dębski - nie wiem, doba jest niestety za krótka, żebym i po Chandlera sięgnął (choć kusi mnie, przyznać muszę). Samo wyjaśnienie sprawy tajemniczych śmierci ludzi, którym w pewnym momencie całkowicie zmieniły się osobowości, nie jest tym, czego się spodziewałem, ale to chyba można potraktować jako zaletę, jeśli mówimy o kryminale.

42. Różaniec - Rafał Kosik, Powergraph 2017

Długo trzeba było czekać na kolejną dorosłą powieść Kosika. Na szczęście lata pracy nad nią przeplatane kolejnymi tomami Felixa, Neta i Niki i Amelii i Kuby nie poszły na marne, bo do rąk dostałem rewelacyjną socjologiczną SF. Z początku wydaje się, że akcja toczy się w przyszłej wersji znanego nam świata, gdzie zachowanie ludzi jest monitorowane przez g.A.I.a, czyli program komputerowy, mający na celu wyliczanie, jak bardzo zwiększa się szansa, że ktoś popełni przestępstwo. A kiedy szansa na to jest już odpowiednio duża, taki obywatel zostaje prewencyjnie usunięty ze społeczeństwa. Później dowiadujemy się, że poszczególne miasta zostały wystrzelone w kosmos i orbitują dookoła Słońca. Kreacja świata trochę pachnie Orwellem, trochę Raportem mniejszości Dicka, a trochę Zajdlem w kwestii tego, jak łatwo z układu mogłoby się wydawać idealnego robi się dystopia. A kiedy wydaje się, że wiadomo już, o co chodzi, bo Kosik rzuca czytelnikowi wyraźne ślady, okazuje się, że powieść ma też drugie i trzecie, i czwarte dno. Świetna lektura.

43. Na skraju Strefy. Tom 1 - Krzysztof Haladyn, Fabryka Słów 2016

Tym razem do czarnobylskiej Zony postanowiłem zajrzeć razem z Krzysztofem Haladynem. Ten się przynajmniej przyznaje, że to, co napisał, to zaledwie pierwszy tom dłuższej historii. A jest to opowieść o żołnierzu kompanii karnej, który zmuszony jest uciec ze swojej jednostki i zaszyć się w Zonie. Początkowo jest typowym świeżakiem, który nie przeżyłby w strefie pięciu minut, ale potem bardzo szybko (moim zdaniem nieco za szybko) zdobywa doświadczenie i potrafi sobie poradzić z wieloma problemami. Fabuła jest zadaniowa, czyli idziemy z punktu A do B, żeby wykonać jakąś misję, potem do C i do D, bo okoliczności tego wymagają. Nie jest to zbyt skomplikowane, ale widać, że autor czuje teren, w którym się porusza i wszystko wydaje się mieć ręce i nogi; no i w końcu to ma być lekka lektura dla zrelaksowania się, a nie ciężkostrawne coś do wysilania mózgownicy. W tej kategorii powieść się bardzo dobrze sprawdza.

44. Grimm City. Bestie - Jakub Ćwiek, Sine Qua Non 2017

Ćwiek za każdym razem urzeka mnie swoją umiejętnością sięgania do popkultury i przetwarzania jej w celu tworzenia ciekawych fabuł. Po raz drugi już w cyklu Grimm City dostajemy kryminał ociekający wprost klimatem noir i pełny odniesień do baśni braci Grimm (wszak sam tytuł mówi, skąd autor wyciąga motywy). Od razu przed oczami pojawiają się panowie w fedorach, próbujący rozwikłać ponure sprawy pośród rodów mafijnych i wszechobecnej korupcji. Tutaj takie dochodzenia są dwa - wydają się niezależne, jedno jest na ustach wszystkich, a drugim nikt poza detektywem je rozwiązującym się nie przejmuje, ale Ćwiek cały czas sugeruje, że są one ze sobą powiązane. Jak? Do tego już trzeba przeczytać książkę. Mnie rozwiązanie obu spraw zaskoczyło i, choć przez moment kręciłem nosem na to, co Kuba zaproponował, ostatecznie uznałem, że z premedytacją zakończył powieść w ten sposób.

45. Nocarz - Magdalena Kozak, Fabryka Słów 2015

Głośna swego czasu w fandomie (nocarzy na kowentach było sporo) powieść Magdaleny Kozak opowiadająca o wampirzej komórce w ABW, po którą w końcu sięgnąłem z okazji wydania ostatnio przez autorkę czwartego tomu. Dobrze się to czyta - szybka akcja, dobrze pokazana ewolucja protagonisty od ignoranta przez świeżaka po pełnokrwistego agenta. Niestety znajomość tytułu drugiego tomu sprawiła, że wiedziałem, jak się Nocarz skończy, ale i bez tego łatwo można zakończenie przewidzieć (choć sposób, w jaki do niego dojdzie już nie koniecznie), bo zdanie, że żaden nocarz nigdy nie zdradził pojawia się w powieści zbyt często. Widać też, że utwór ten od początku był pomyślany jako pierwszy tom większej całości i pozostawił mnie z silną chęcią dowiedzenia się, jakie będą dalsze losy Vespera, a to już jest spora zaleta książki.

46. Poczytaj mi, mamo. Księga siódma - antologia, Nasza Księgarnia 2016

Miałem w planach najpierw czytać szóstą część tego cyklu, ale Syn rzekł "Tata poczyta fioletową książeczkę", więc sięgnąłem od razu po księgę siódmą. Prawdę mówiąc, zawiodłem się. Nie ma tu niczego, co by na dłużej przykuło moją uwagę, idei stojącej za niektórymi z dziesięciu zebranych tu tekstów czasami nie rozumiem - nie wiem, co autorzy chcieli przekazać młodemu czytelnikowi (tutaj prym wiedzie opowiadanie Ten dziwny Eryk). Na szczęście trafiły się też dobre opowiadanka, jak na przykład Legenda o tarczy i mieczu Hanny Łochockiej z ilustracjami bardzo przeze mnie cenionej Anny Stylo-Ginter. Innym solidnym punktem tej książki jest tekst Samo się Jadwigi Jasny-Mazurek, które uczy odpowiedzialności za własne działania już w bardzo młodym wieku. Mimo tych nielicznych pozytywów, odniosłem wrażenie, że najlepsze teksty będące w dyspozycji Naszej Księgarni znalazły się w pierwszych tomach serii. Szkoda.

- Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu
- Dan Simmons - Drood
- antologia - Na nocnej zmianie. Pióra Falkonu
- Tony Halik - 180 000 kilometrów przygody
- Jan Gać - Tu mieszkali Guaranie
- Aneta Jadowska - Akuszer bogów
- Charlaine Harris - Martwy aż do zmroku
- Madhur Jaffrey - Wśród mangowych drzew
- Vladimir Wolff - Czas odkupienia
- Michał Gołkowski - Stalowe szczury. Königsberg
- Robert Silverberg - Skrzydła nocy
- David Mitchell - Atlas Chmur
- Jan Brzechwa - Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Bajki
- Saviour Pirotta - Dookoła świata w 80 baśni

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz