środa, 26 lutego 2020

Przeczytane 2020: Tydzień #8

Tym razem ukończyłem tylko jedną książkę, za to w kilku innych przyzwoicie przesunąłem się do przodu. Czytałem głównie papier, z e-booków poświęcając się delikatnie Morzu Wewnętrznemu Donalda Richiego, o którym to dziele planowałem napisać poniżej parę słów, ale niestety nie zmieściłem się w czasie, stąd też najprawdopodobniej poczytacie (o ile ktokolwiek to czyta) o nim za tydzień.

15. Cieplarnia - Brian Aldiss, Rebis 2019

Druga książka Aldissa, która dzięki Rebisowej serii Wehikuł Czasu trafiła w moje ręce. I choć recenzje tego klasyka były raczej entuzjastyczne, ja miałem problem z odnalezieniem się w wykreowanym przez autora świecie. Akcja toczy się za wiele lat (może chodzi o tysiące, może o miliony) na Ziemi,która przestała się obracać wokół własnej osi i Słońca, co sprawiło, że jedna jej strona jest nieustannie ogrzewana. Do głosu w tej sytuacji doszła ewolucja, która dała prymat organizmom roślinnym, pozwalając im na nieograniczony rozwój; zwierzęta zaś w tym ludzie zdegenerowali się, dla przetrwania przybierając często cechy flory. To cofnięcie się w rozwoju jest też widoczne na poziomie języka, jakim posługują się bohaterowie - jest on bardzo zinfantylizowany tak w kwestiach słowotwórstwa, jak i w dialogach przypominających dziecięce kłótnie. Problem natomiast mam z fabułą powieści. Protagonista Gren zostaje różnymi zrządzeniami losu zmuszony do ciągłej wędrówki przez świat przedstawiony, ale ta wędrówka jest bardzo chaotyczna i aż do końca nie wiadomo, do czego ma doprowadzić, a jej efekt pojawia się jako deus ex machina bez żadnego udziału bohaterów. Brawa za pomysł, ale do zachwytu droga jest daleka.

Paski postępu:
Donald Richie - Morze Wewnętrzne - 81%
Elżbieta Piętak, Dariusz Piętak - Lhotse '89 - 79%
Eugeniusz Dębski - O włos od piwa - 74%
Paweł Kardasz - Safari. Zapiski przewodnika karawan - 57%
Aneta Jadowska - Diabelski Młyn - 50%
Magdalena Bartczak - Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp - 49%
Krzysztof Haladyn - Ostatnie namaszczenie - 48%
Jakub Ćwiek - Stróże 2. Brudnopis Boga - 43%
John Ronald Reuel Tolkien - Upadek Gondolinu - 35%
Margaret Atwood - Opowieść Podręcznej - 31%
Paweł Goźliński - Akan - 29%
Dave Hutchinson - Europa jesienią - 28%
antologia - Dragoneza - 26%
Jacek Inglot - Operacja "Komendant" - 23%
Aleksandra Michta-Juntunen - Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki - 22%
Antoni Ferdynand Ossendowski - Gasnące ognie - 21%
Lucy i Stephen Hawking - George i tajny klucz do Wszechświata - 19%
antologia - Umieranie to parszywa robota - 19%
Martyna Raduchowska - Fałszywy Pieśniarz - 19%
Paulina Hendel - Żniwiarz. Trzynasty księżyc - 18%
Jarosław Kret - W Ziemi Świętej - 18%
Andrej Bán - Słoń na Zemplinie - 17%

środa, 19 lutego 2020

Przeczytane 2020. Tydzień #7

Kolejny tydzień i kolejne trzy książki ukończone, wszystkie zaczęte jeszcze w zeszłym roku. Jestem zadowolony z tego, co mi się udało przeczytać, chciałbym tylko trochę szybciej radzić sobie z pozycjami z Kindle'a. Na razie przebijam się przede wszystkim przez elektroniczną wersję Morza Wewnętrznego i nie idzie mi najlepiej, ale w przyszłym tygodniu powinienem się już z nim uporać.

12. Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli - Radek Rak, Powergraph 2019

Trzecia książka Radka Raka przenosi nas w czasu zaborów do Galicji. I w typowym dla swojej twórczości oniryczno-surrealistycznym stylu opowiada autor o życiu Jakuba Szeli i podejmuje się własnej interpretacji wydarzeń prowadzących do rabacji galicyjskiej. Rak wyśmienicie radzi sobie ze słowem, bardzo ciekawie kreuje, a w zasadzie modyfikuje, realia pierwszej połowy XIX wieku, doskonale posługuje się humorem i nawiązaniami o innych dzieł kultury. Jedynym, choć drobnym, mankamentem jest momentami rwana fabuła, co jest efektem wspomnianego już surrealistycznego w wielu fragmentach opisu wydarzeń. W każdym razie, jest to na dziś mój faworyt do Zajdla i Żuławskiego.

13. Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze - Jan Brzechwa, Nasza Księgarnia 2016

Ach, jak ja się zaczytywałem Brzechwą, kiedy ledwo od ziemi odrastałem. Rok temu sięgnąłem po drugi po Bajkach tom Dzieł wszystkich Jana Brzechwy z zamiarem przeczytania ich potomstwu. Jednak za dużo tekstu na stronę i mało ciekawe ilustracje sprawiły, że młodzież szybko znudziła się tematem, a ja zostałem z sentymentalną lekturą, której przecież nie mogłem porzucić, choć dokończenie czytania trochę czasu mi zajęło. Był to bardzo przyjemny powrót do lat dziecięcych - krótkie wierszyki nadal się bronią i bawią, nie dając autorowi wiele miejsca na zarażenie młodych umysłów seksizmem (co było moim głównym zarzutem do pierwszego tomu utworów Brzechwy).

14. Berserk. Spowiednik - Paweł Majka, Filia 2019

Paweł Majka wrócił do wykreowanego przez siebie świata, w którym wszyscy dorośli zostali opanowani przez niekontrolowany czasowy berserk i muszą sobie radzić z jego konsekwencjami. Zamiast kontynuować historię opowiedzianą w poprzedniej powieści postanowił jednak opisać perypetie innego bohatera - byłego więźnia, który po wyjściu z szału znalazł sojuszników na w klasztorze Jasnej Górze. Na chwilę pojawiają się także bohaterowie pierwszego tomu Berserka, a efekty ich obecności sugerują, że autor pracuje już nad kolejną częścią. Lektura jest, jak zwykle w przypadku Majku, lekka i przyjemna, choć porusza co jakiś czas ciężkie tematy, jak los dzieci, które okazały się odporne na szał, ale nieodporne na zzombionych dorosłych.

Paski postępu:
Brian Aldiss - Cieplarnia - 84%
Paweł Kardasz - Safari. Zapiski przewodnika karawan - 56%
Eugeniusz Dębski - O włos od piwa - 54%
Magdalena Bartczak - Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp - 49%
Aneta Jadowska - Diabelski Młyn - 47%
Donald Richie - Morze Wewnętrzne - 42%
Margaret Atwood - Opowieść Podręcznej - 31%
Paweł Goźliński - Akan - 29%
Dave Hutchinson - Europa jesienią - 28%
antologia - Dragoneza - 26%
Elżbieta Piętak, Dariusz Piętak - Lhotse '89 - 26%
Krzysztof Haladyn - Ostatnie namaszczenie - 24%
Aleksandra Michta-Juntunen - Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki - 22%
Lucy i Stephen Hawking - George i tajny klucz do Wszechświata - 19%
antologia - Umieranie to parszywa robota - 19%
Jacek Inglot - Operacja "Komendant" - 18%
Andrej Bán - Słoń na Zemplinie - 17%
Jarosław Kret - W Ziemi Świętej - 17%
Paulina Hendel - Żniwiarz. Trzynasty księżyc - 14%

środa, 12 lutego 2020

Przeczytane 2020: Tydzień #6

Miałem wyjechać, a nie wyjechałem, notka więc ukazuje się dziś. Tym razem przeczytałem tylko jedną książkę - niezbyt długi, nietypowy kryminał Kazika Kyrcza.

11. Chłopcy, których kochano za mocno - Kazimierz Kyrcz jr, HarperCollins 2020 (Kindle)

Jak wspomniałem jest to nietypowy kryminał. Z początku wprawdzie wszystko wydaje się być w normie - mamy trupa i wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że jest to kolejna ofiara znanego z Dziewczyn, które miał na myśli seryjnego mordercy (bo, o czym trzeba wspomnieć, Chłopcy... są kontynuacją Dziewczyn...). No a skoro jest trup, to zaczyna się klasyczne dochodzenie, przy czym zamiast potykania się o kolejne tropy, dzielni policjanci krążą po omacku - podejrzewam, że autor, który sam pracuje w Policji, właśnie taki ma punkt widzenia na prowadzenie spraw. I w takim układzie rozwiązania typu deus ex machina (tu ktoś powie za dużo, tam ktoś sam się przyzna) mogłyby razić, ale tak nie jest, a to ze względu na fakt, że w powieści tej samo rozwiązanie sprawy kryminalnej jest tylko pretekstem do pokazania życia Policji i codziennych problemów policjantów. A to ukazane w książce nie jest miłe ani przyjemne - dużo tu mroku, brudu, zepsucia i problemów natury osobisto-emocjonalnej. Trochę niepokojący jest obraz funkcjonariuszy, którzy swojej pracy nie cierpią i którą wykonują tylko dlatego, że rachunki trzeba opłacić. Mroczne, a dobre.

Paski postępu:
Radek Rak - Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli - 84%
Jan Brzechwa - Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze - 82%
Brian Aldiss - Cieplarnia - 78%
Paweł Majka - Berserk. Spowiednik - 65%
Paweł Kardasz - Safari. Zapiski przewodnika karawan - 54%
Magdalena Bartczak - Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp - 49%
Eugeniusz Dębski - O włos od piwa - 47%
Aneta Jadowska - Diabelski Młyn - 44%
Margaret Atwood - Opowieść Podręcznej - 31%
Paweł Goźliński - Akan - 29%
Dave Hutchinson - Europa jesienią - 28%
antologia - Dragoneza - 26%
Krzysztof Haladyn - Ostatnie namaszczenie - 24%
Elżbieta Piętak, Dariusz Piętak - Lhotse '89 - 22%
antologia - Umieranie to parszywa robota - 19%
Paulina Hendel - Żniwiarz. Trzynasty księżyc - 14%
Andrej Bán - Słoń na Zemplinie - 13%
Aleksandra Michta-Juntunen - Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki - 11%
Donald Richie - Morze Wewnętrzne - 11%
Lucy i Stephen Hawking - George i tajny klucz do Wszechświata - 7%

środa, 5 lutego 2020

Przeczytane 2020: Tydzień #5

No i udało się trzy książki w kolejnym tygodniu 2020 roku przeczytać. A właściwie dokończyć, bo sporo czasu minęło, od kiedy w każdej z nich przeczytałem pierwsze słowa. Tym razem wszystko na papierze - z pozycjami elektronicznymi powoli posuwam się do przodu, ale niczego tym razem nie skończyłem. Następny wpis pojawi się za dwa tygodnie, gdyż wybywamy popatrzeć na foki w Helu.

8. Sześć światów Hain - Ursula K. Le Guin, Prószyński i S-ka 2015

Drugi omnibus wydany przez Prószyńskigo zbierający teksty Ursuli K. Le Guin zawiera sześć powieści z cyklu Ekumena: Świat Rocannona, Planetę wygnania, Miasto złudzeń, Lewą rękę ciemności, Słowo "las" znaczy "świat" i Wydziedziczonych. Trzy ostatnie z nich zostały nagrodzone Nagrodą Hugo, wydawałoby się więc, że taka kompilacja utworów będzie tylko wzbudzała zachwyt. Jakoś tak się jednak złożyło, że strasznie długo męczyłem się z lekturą. Początkowo (w pierwszych trzech powieściach) miałem wrażenie, że czytam zwykłe powieści fantasy, choć wyraźnie jest zaznaczone, że akcja rozgrywa się na planetach będących częścią większego międzygalaktycznego tworu. Bardzo dobrze, że autorka uwzględniła teorię względności, jeśli chodzi o podróże między światami i komunikację między nimi. Dalej mamy przykłady kontaktu z obcymi na ich rodzinnych planetach - tutaj Le Guin sprawnie pokazuje, jak odmienne może być życie w kosmosie od ego, które znamy - nawet jeśli uda się natknąć na inteligentne formy życia, zawsze pozostaną jeszcze różnice kulturowe, które mogą utrudnić porozumienie się. w Lewej ręce ciemności ciekawie prezentuje się seksualność obcych. W najdłuższych w zbiorze Wydziedziczonych w opozycji zostają postawione dwa sąsiednie światy: na jednym rozwija się anarchistyczny, wyidealizowany komunizm, na drugim zaś mamy galopujący kapitalizm i duże różnice społeczne. I mimo całej trudności, jakie miałem z przebijaniem się przez kolejne powieści (nie wiem czemu; może chodzi o kwestie językowe bądź tłumaczenie), uważam, że jest to bardzo solidny zbiór.

9. Przestrzeni! Przestrzeni! - Harry Harrison, Rebis 2019

Bardzo cieszy mnie fakt, że kolejne wydawnictwo podjęło się trudu przybliżenia czytelnikom kanonu literatury science fiction. Na całe szczęście, przy lekkiej zadyszce Artefaktów MAG-a (w 2019 roku nie ukazała się ani jedna pozycja w serii) Rebis ze swoim Wehikułem Czasu radzi sobie całkiem dobrze i co miesiąc lub dwa dostarcza kolejną perełkę. Takim cudeńkiem jest powieść Harry'ego Harrisona Przestrzeni! Przestrzeni!, oryginalnie wydana w 1966 roku i opisujący przyszłość, którą dogoniliśmy: rok 1999, Nowy Jork, przeludnienie i katastrofa klimatyczna. Autor bardzo ciekawie prognozuje to, co w tym momencie wieszczą autorytety klimatyczne, tylko trochę przyśpieszył zagładę. Do tego dochodzi sprawa morderstwa i kwestie niedofinansowania policji i braków kadrowych w tychże służbach. Bardzo ciekawa i bardzo prawdopodobna wizja.

10. Madagaskar. Gorąca wieś Ambinanitelo - Arkady Fiedler, Bernardinum 2006

Kolejna książka najbardziej znanego polskiego podróżnika, którą pod swoje skrzydła redaktorskie wziął Wojciech Cejrowski. Jest to opowieść o tym, co wydarzyło się w jednej z madagaskarskich wiosek w czasie pobytu Arkadego Fiedlera na czwartej największej wyspie świata. Sporo tu obserwacji zarówno przyrodniczych, jak i dotyczących życia mieszkańców wioski. Sama relacja trochę trąci myszką, zwłaszcza w kwestiach językowych i moralno-obyczajowych, ale nie da się ukryć, że po tylu latach nadal jest pasjonująca. Kawał dobrej roboty wykonała też redakcja, odgrzebując stare, często niewykorzystywane jeszcze, zdjęcia autora i doprowadzając je do takiego stanu, że można je było w książce pokazać. Warto też wspomnieć, że jest to możliwie najpełniejsze wydanie tej książki, która miała za PRL-u trochę pod górkę z cenzurą. Wojciech Cejrowski wyciął wprawdzie fragmenty, które najprawdopodobniej były dopisane przez bądź na zlecenie cenzury, ale żeby czytelnik nie był stratny, umieścił je na końcu książki z odredaktorskim komentarzem.

Paski postępu:
Jan Brzechwa - Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze - 82%
Brian Aldiss - Cieplarnia - 75%
Radek Rak - Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli - 64%
Paweł Majka - Berserk. Spowiednik - 62%
Paweł Kardasz - Safari. Zapiski przewodnika karawan - 53%
Magdalena Bartczak - Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp - 47%
Aneta Jadowska - Diabelski Młyn - 42%
Kazimierz Kyrcz jr - Chłopcy, których kochano za mocno - 35%
Paweł Goźliński - Akan - 27%
Margaret Atwood - Opowieść Podręcznej - 24%
antologia - Dragoneza - 20%
Dave Hutchinson - Europa jesienią - 19%
Elżbieta Piętak, Dariusz Piętak - Lhotse '89 - 17%
Andrej Bán - Słoń na Zemplinie - 13%
Krzysztof Haladyn - Ostatnie namaszczenie - 13%
Paulina Hendel - Żniwiarz. Trzynasty księżyc - 11%
Aleksandra Michta-Juntunen - Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki - 11%
Eugeniusz Dębski - O włos od piwa - 11%
Lucy i Stephen Hawking - George i tajny klucz do Wszechświata - 7%

środa, 29 stycznia 2020

Przeczytane 2020: Tydzień #4

Kolejny tydzień to znów tylko jedna przeczytana książka i znów e-book - od kiedy dotarł do mnie nowy Kindle czytam mniej papieru. Ponadrabiałem też trochę zaległości prasowych.

7. Iluzja - Marta Malinowska, SQN 2019 (Kindle)

Całkiem przyjemnie czyta się książki z serii Fantastycznie Nieobliczalni od wydawnictwa Sine Qua Non, a lektura byłaby jeszcze lepsza, gdyby miały one zakończenie, a nie urywały się w połowie. I to jest największy mankament Iluzji Marty Malinowskiej. Wydaje się, że wszystko w tej powieści gra. Jest tu bardzo dobrze wykreowany świat i ciekawi bohaterowie będący motorami napędowymi sprawnie prowadzonej fabuły, czyli to, co sprawia, że ciężko się oderwać od lektury. Do tego dochodzi dość zaskakujący zwrot akcji w punkcie kulminacyjnym i książka się kończy. A można by napisać jeszcze drugie tyle, bo widać, że autorka ma dobre pióro, a potencjał fabularny w Iluzji jest jeszcze spory.

Paski postępu:
Ursula K. LeGuin - Sześć światów Hain - 94%
Jan Brzechwa - Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze - 82%
Harry Harrison - Przestrzeni! Przestrzeni! - 80%
Arkady Fiedler - Madagaskar. Gorąca wieś Ambinanitelo - 78%
Radek Rak - Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli - 61%
Brian Aldiss - Cieplarnia - 60%
Paweł Kardasz - Safari. Zapiski przewodnika karawan - 49%
Magdalena Bartczak - Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp - 44%
Paweł Majka - Berserk. Spowiednik - 33%
Paweł Goźliński - Akan - 25%
Aneta Jadowska - Diabelski Młyn - 22%
Margaret Atwood - Opowieść Podręcznej - 21%
antologia - Dragoneza - 15%
Lucy i Stephen Hawking - George i tajny klucz do Wszechświata - 7%
Kazimierz Kyrcz Jr - Chłopcy, których kochano za mocno - 6%

środa, 22 stycznia 2020

Przeczytane 2020: Tydzień #3

W tym tygodniu ukończyłem tylko jedną książkę, nadrobiłem trochę zaległości prasowych i podczytałem kilka rozgrzebanych pozycji na papierze.

6. Pierwsze starcie - Vladimir Wolff, Warbook 2018 (Kindle)

Niesamowicie płodny autor, jakim jest Vladimir Wolff, tym razem zabrał się za military SF. Można by powiedzieć, że jest sztampowo: ot, kosmici atakują Ziemię, a dzielne wojska wszystkich krajów bohatersko stawiają im opór. No i mam wrażenie, że świat nie straciłby, gdyby ta książka w ogóle nie powstała. O ile dobrze pokazane są działania wojsk (głownie polskich i w mniejszym stopniu amerykańskich i rosyjskich) i decyzje podejmowane na najwyższych szczeblach władzy, o ile udało się autorowi stworzyć ciekawych bohaterów, o tyle fabuła i działania przeciwnika mocno kuleją. Zanosi się na to, że Wolff akcję następnej części umieści po drugiej stronie portalu, przez który przedostali się do nas kosmici - mam nadzieję, że pokusi się na większą oryginalność w kwestii fabuły.

Paski postępu:
Ursula K. Le Guin - Sześć światów Hain - 94%
Jan Brzechwa - Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze - 82%
Arkady Fiedler - Madagaskar. Gorąca wieś Ambinanitelo - 78%
Harry Harrison - Przestrzeni! Przestrzeni! - 67%
Radek Rak - Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli - 61%
Paweł Kardasz - Safari. Zapiski przewodnika karawan - 49%
Magdalena Bartczak - Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp - 44%
Brian Aldiss - Cieplarnia - 44%
Paweł Majka - Berserk. Spowiednik - 33%
Marta Malinowska - Iluzja - 33%
Paweł Goźliński - Akan - 25%
Aneta Jadowska - Diabelski Młyn - 22%
Margaret Atwood - Opowieść Podręcznej - 21%
antologia - Dragoneza - 13%
Lucy i Stephen Hawking - George i tajny klucz do Wszechświata - 7%

środa, 15 stycznia 2020

Przeczytane 2020: Tydzień #2

Przyszedł nowy Kindle, starego jeszcze nie znalazłem. Korzystając z okazji, że zepsuł mi się samochód i do pracy dojeżdżam komunikacją publiczną, skończyłem trzy rozgrzebane od zeszłego roku książki. Papier czytam na razie powoli, bo sporo czasu poświęcam na nadrabianie zaległości prasowych - czytam dopiero grudniową prasę, mam już zakupioną styczniową, a lada dzień wyjdzie lutowa (cztery tytuły: Nowa Fantastyka, Poznaj Świat, National Geographic Traveller i Podróże). Do końca stycznia powinienem się jednak z większością napoczętych książek uporać. Przynajmniej taką mam nadzieję.

3. Monsun przychodzi dwa razy - Anna Janowska, MUZA 2016 (Kindle)

Na tę książkę trafiłem przez przypadek przed wyjazdem do Omanu, kiedy czytałem Travellera National Geographic - dowiedziałem się wówczas, że autorka snuje opowieści o Indiach, Omanie i Zanzibarze. Jako że zwykle staram się czytać jak najwięcej o miejscu, do którego się wybieram, kupiłem e-booka i zabrałem się za lekturę. Ponieważ na wyjazdach czytam mało (po powrocie do noclegowni zazwyczaj jemy kolację, kładziemy dzieci spać i padamy ze zmęczenia), a potem zgubiłem Kindle'a, trochę czasu mi zajęło zanim skończyłem czytanie. W każdym razie jest to bardzo ciekawa opowieść: autorka przedstawia historyczne zależności pomiędzy Indiami, Omanem i Zanzibarem (który kiedyś był częścią Sułtanatu Omanu), pisze o pochodzeniu przypraw (pieprzu i kardamonu w przypadku Indii, goździków z Zanzibaru), ale też sporo o zwykłych ludziach, którzy te zamieszkują tamte tereny. Jest o omańskiej gościnności i uprzejmości, jest też o brutalnej historii najnowszej Zanzibaru. Dużo wiedzy przekazanej bardzo lekkim piórem.

4. Openminder - Magdalena Świerczek-Gryboś, SQN 2019 (Kindle)

Kolejna książka, którą kupiłem pod wpływem pozytywnej recenzji i na której się niestety zawiodłem. Sam pomysł jest fajny: mamy świat, który podzielił się na cywilizowany Zachód i barbarzyński Wschód i mamy mechy (chyba pierwsza książka, jaką czytałem, gdzie na pierwszym planie występują wielkie roboty), których pilotami są bohaterowie tej powieści. Problem w tym, że nic tu się tak naprawdę nie dzieje. O ile jeszcze początek tekstu opowiadający o szkoleniu na pilotów jest zachęcający, to później autorka wymienia rozwój fabuły na osiąganie surrealistycznych rejonów wyobraźni. No i na końcu miałem wrażenie, że przeczytałem tylko prolog cyklu.

5. Złote piachy - Sylwia Siedlecka, Wydawnictwo Czarne 2019 (Kindle)

Obrazki z Bułgarii. Książka opisująca to srodze doświadczone przez historię bałkańskie państwo. Autorka omawia komunistyczne rządy Todora Żiżkowa, a także następujący po nich czas przemian. Sporo tu o bułgarskich artystach, o folklorze, o cyrku. Widać tu przywiązanie Bułgarów do tradycji i nostalgię za czasami minionymi. Siedlecka nie skupia się na zbiorowości, ale pokazuje konkretne jednostki, ważne dla Bułgarii i oddające ducha tego narodu. Kuleje tylko rozdział o TW "Sabinie", którego większość stanowią cytaty z korespondencji służb bezpieczeństwa i innych źródeł, bez większego komentarza odautorskiego. Poza tym mankamentem, jest to bardzo cenny reportaż.

Paski postępu:
Ursula K. Le Guin - Sześć światów Hain - 91%
Jan Brzechwa - Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze - 78%
Arkady Fiedler - Madagaskar. Gorąca wieś Ambinanitelo - 68%
Harry Harrison - Przestrzeni! Przestrzeni! - 67%
Vladimir Wolff - Pierwsze starcie - 54%
Radek Rak - Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli - 53%
Brian Aldiss - Cieplarnia - 44%
Paweł Kardasz - Safari. Zapiski przewodnika karawan - 42%
Magdalena Bartczak - Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp - 38%
Paweł Majka - Berserk. Spowiednik - 33%
Aneta Jadowska - Diabelski Młyn - 22%
Paweł Goźliński - Akan - 20%
Marta Malinowska - Iluzja - 8%
Lucy i Stephen Hawking - George i tajny klucz do Wszechświata - 7%
Margaret Atwood - Opowieść Podręcznej - 1%

środa, 8 stycznia 2020

Przeczytane 2020: Tydzień #1

W zeszłym roku ograniczyłem się jedynie do pisania suchych notek o książkach, rezygnując ze wstępu zawierającego ogólny komentarz. Stało się tak głównie dlatego, że zapomniałem go umieścić w styczniowej notce przed publikacją i postanowiłem zachować ten model do końca roku. Tym razem wstęp jest. Postanowiłem podjąć próbę pisania co tydzień. Oczywiście może się zdarzyć, że nie przeczytam w danym tygodniu żadnej książki, a wtedy notki nie będzie. Prawdopodobnie będę się wstrzymywał od pisania w trakcie wyjazdów urlopowych, bo wówczas wieczorami padam ze zmęczenia i zasypiam wcześniej niż dzieci. Rok 2020 zaczynam od dokańczania książek, których nie udało mi się doczytać przed Nowym Rokiem. Wyjazdy do Omanu i Londynu (łącznie dwa tygodnie poza domem) nie sprzyjały czytelnictwu - ciężko czytać, kiedy się całymi dniami zwiedza. Na pierwszy ogień idą dwie lektury: kolejna rzecz od Kuby Ćwieka i pierwszy tom Chronologicznego alfabetu autorów śp. Macieja Parowskiego. Z ciekawych zdarzeń wspomnę tylko jeszcze, że dwa tygodnie temu zgubiłem Kindle'a. W domu. W nocy go jeszcze czytałem, a następnego dnia w południe już go nie było. Przetrząsnąłem większość mieszkania i jestem pewien, że skubaniec znajdzie się akurat wtedy, kiedy dotrze do mnie nowy egzemplarz. Z tego też powodu książki, nie poczyniłem postępów w książkach, które czytałem w wersji elektronicznej. Po tym przydługim zagajeniu, zapraszam do lektury moich wypocin.

1. Stróże - Jakub Ćwiek, SQN 2018

Kuba Ćwiek otwiera kolejny cykl, tym razem poświęcony aniołom stróżom i pilnującemu przestrzegania przez nich przepisów wydziałowi nadzoru. Bohaterami zbioru opowiadań są Zadra i Butch badający sprawy, w których wydaje się, że coś poszło nie tak w pracy stróżów. Jest jak zwykle u Ćwieka dowcipnie z wyrazistymi bohaterami, ale mam wrażenie, że aniołowie dostają tu za mało czasu antenowego. A wszystko dlatego, że na scenę wkracza znany z cyklu Kłamca Loki (co właściwie sprawia, że Stróże są kolejnym, siódmym już chyba tomem przygód nordyckiego boga) i to on często jest motorem napędowym fabuły. Autor w zbiorze tym usiłuje zmienić zakończenie Kłamcy (które, z tego co słyszałem na konwentach, wielu osobom nie przypadło do gustu), ale opowiadający o tym wątek w Stróżach również mnie nie przekonuje. Ciekawy natomiast jest epilog, który sugeruje, że w drugim tomie Stróżów sporo rzeczy się powinno wyjaśnić. Na deser Kuba Ćwiek zostawił opowiadanie Chyba śnisz! - crossover Kłamcy, Chłopców i Dreszcza, o którym już się kiedyś rozpisywałem.

2. Wasz cyrk, moje małpy. Tom I - Maciej Parowski, SQN 2019

Książka-pomnik, który postawił sobie nieodżałowany Ojciec Redaktor, Maciej Parowski. Wydany już pośmiertnie leksykon autorów (a właściwie jego pierwsza część), z którymi Parowski miał przyjemność bądź nieprzyjemność współpracować, przedstawia sylwetki tych twórców i redaktorów, którzy w mniejszym lub większym stopniu kształtowali Miesięcznik Fantastyka, a później Nową Fantastykę. Nie mogło tu zabraknąć też tekstów dotyczących tych, którzy znacząco wpływali na gatunek jeszcze przed powstaniem pisma, między innymi mowa tu o Lemie i Snergu. Swoje miejsce znaleźli w pamięci Parowskiego nie tylko literaci, ale też filmowcy i komiksiarze. Widać tu, ilu autorów zaistniało dzięki Redaktorowi, widać też, ilu zniknęło po jednym czy dwóch opowiadaniach. Miło się czyta wspominki o ciekawej atmosferze w redakcji, o przyjaźniach, jakie zostały nawiązane, ale Parowski nie zapomina też o tych, z którymi darł koty. Z nostalgią czytałem o dawnych fandomowych czasach sprzed powstania konwentowych molochów jak Pyrkon czy Falkon i żal mi tego, że przestaliśmy być na tego typu imprezach grupą kumpli, a staliśmy się w dużej mierze bezimienną masą. Alfabet autorów Parowskiego przypomina stare czasy i pokazuje, jak to kiedyś było na stopie towarzyskiej fajnie.

Paski postępu:
Ursula K. Le Guin - Sześć światów Hain - 85%
Anna Janowska - Monsun przychodzi dwa razy - 81%
Jan Brzechwa - Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze - 78%
Magdalena Świerczek-Gryboś - Openminder - 76%
Sylwia Siedlecka - Złote piachy - 76%
Arkady Fiedler - Madagaskar. Gorąca wieś Ambinanitelo - 68%
Radek Rak - Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli - 53%
Harry Harrison - Przestrzeni! Przestrzeni! - 46%
Paweł Kardasz - Safari. Zapiski przewodnika karawan - 42%
Vladimir Wolff - Pierwsze starcie - 41%
Brian Aldiss - Cieplarnia - 32%
Magdalena Bartczak - Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp - 30%
Paweł Majka - Berserk. Spowiednik - 25%
Paweł Goźliński - Akan - 15%
Aneta Jadowska - Diabelski Młyn - 13%

wtorek, 31 grudnia 2019

Przeczytane. Listopad / grudzień 2019

57. Miła dziewczyna - Fritz Leiber, Stalker Books 2019 (Kindle)

Po zbiór opowiadań Fritza Leibera z lat 40. i 50. poprzedniego stulecia sięgnąłem po przeczytaniu bardzo pozytywnej recenzji w Nowej Fantastyce; jednocześnie zbiegło się to z moją chęcią nadrobienia zaległości w fantastycznej klasyce. Dostałem ciekawe wizje przyszłości, w których autor często ukazuje nową wizję rodziny (poligamiczne związki) albo straszy przed bronią masowej zagłady. A najmocniejszym punktem zbioru jest otwierające go opowiadanie Krzyżyki na chodniku o odwiecznym konflikcie piesi kontra kierowcy.

58. Po piśmie - Jacek Dukaj, Wydawnictwo Literackie 2019

Zbiór esejów Jacka Dukaja na temat tego, przez co zostanie zastąpiona era pisma (tak jak wcześniej epoka słowa mówionego została zastąpiona przez erę pisma). I, jak na Dukaja, czyta się to zaskakująco dobrze. Nie ma tu typowego dla beletrystyki autora popadania w bełkot, można więc spokojnie sprawdzić, jak Dukaj widzi w przyszłości przepływ informacji między ludźmi.

59. Maroko. Kraina Gnawy - Anna Korzeniowska, Novae Res 2019

Jak można się domyślić po tytule, ta króciutka książeczka opowiada o Maroku, a konkretnie o wycieczce autorki do tego kraju. Zapowiadało się ciekawie, a dostałem coś przypominającego połączenie relacji na blogu z wikipedią (bo faktem jest, że o historii poszczególnych plemion i rejonów, tradycji, ludziach i wielu innych rzeczach można się wiele z książki dowiedzieć).

60. Diabeł w maszynie - Anna Kańtoch, Powergraph 2019

Po wielu latach Anna Kańtoch opublikowała trzeci tom opowiadań o Domenicu Jordanie, detektywie od spraw związanych z działalnością ciemnych mocy. Trzy z nich były dla mnie powtórką, bo miałem przyjemność spotkać się z nimi bądź to w ramach Bookrage'a (czy też Artrage'a), bądź też w którejś inkarnacji Nowej Fantastyki. Nadal są to bardzo fajne kryminały z lekką domieszką fantasy. Dobrze, że autorka postanowiła trochę rozwinąć postać głównego bohatera, wspominając o jego przeszłości; pojawiają się też ciekawi bohaterowie drugoplanowi. Teraz bardzo chętnie przeczytałbym powieść o przygodach Domenica. Wydaje się, że został już odpowiednio zaprezentowany w opowiadaniach i teraz można go wrzucić w większą fabułę.

61. Ucieczka z raju - Robert J. Szmidt, Rebis 2016 (Kindle)

Drugi tom cyklu Pola Dawno Zapomnianych Bitew czytałem niemal pięć lat po pierwszym, więc naturalnym jest, że sporo rzeczy z poprzedniej lektury z mej pamięci umknęło. Na całe szczęście opublikowana w Łatwo być Bogiem Misja Nomady jest tak zapadającym w pamięć opowiadaniem, że coś przynajmniej kojarzyłem i kontynuację tego tekstu przyjąłem bezboleśnie. W Ucieczce z raju mamy klasyczny dla SF motyw wojny z obcymi, fabuła natomiast sprowadza się do ewakuacji jednej z planet zagrożonych atakiem. I z takiego prostego tematu udało się Szmidtowi wycisnąć bardzo zgrabną powieść. Na tyle zgrabną, że postaram się w wolnych chwilach sięgnąć po kolejne tomy, żeby sprawdzić, jak autor rozwinie swoje uniwersum.

62. Niebanalna Majorka - Ewa Sawicka, Novae Res 2019

Kupiłem tę książkę i zacząłem czytać mniej więcej w tym samym czasie, co Maroko Anny Korzeniowskiej. Sporo tu informacji na temat Majorki: autorka zwięźle przedstawia jej historię, opisuje co ciekawsze miejsca, przywołuje postacie, które swoje piętno na tej hiszpańskiej wyspie odcisnęły. Widać, że Ewa Sawicka Majorkę zna i że to miejsce nie jest jej obojętne; nie jest to książka typu "Pojechałam na wakacje i teraz wam wszystko opowiem", ale porządny portret wyspy, który tylko pobudził moje zainteresowanie nią.

63. Nieprzyjaciel Boga - Bernard Cornwell, Wydawnictwo Otwarte 2017

Drugi tom trylogii o królu Arturze, który sprezentowali mi teściowie z nie pamiętam już jakiej okazji (urodziny albo imieniny). Fajnie się to czyta. Zawsze lubiłem legendy arturiańskie, nawet jeśli nie znałem ich pod tym określeniem (a przynajmniej od czasu, kiedy na jednym zimowisku za czasów głębokiej podstawówki wpadł mi w ręce album na ich temat). Teraz czytam sobie Cornwella, który demitologizuje podania o Arturze, stara się umieszczać je w realiach historycznych przełomu V i VI wieku i pokazuje dojście Artura do władzy. Sam Artur jest tu zwykłym człowiekiem, dobrym żołnierzem i charyzmatycznym dowódcą. Magii w Nieprzyjacielu Boga jest trochę więcej niż w Zimowym monarsze - mam wrażenie, że autor skręca trochę z powieści historycznej w stronę delikatnego fantasy: Merlin i jego zaklęcia zdają się naprawdę mieć moc, a nie są tylko sztuczką na użytek gawiedzi. Co najważniejsze, Cornwell utrzymuje bardzo wysoki poziom, mam więc olbrzymią chęć znaleźć czas na zwieńczenie jego trylogii (a tu tyle książek jeszcze czeka na przeczytanie).

64. Zanim wyjedziesz w Bieszczady - Kazimierz Nóżka, Marcin Scelina, Maciej Kozłowski, Znak 2019

Jeden dziennikarz i dwóch leśników z Nadleśnictwa Baligród (tego znanego ze strony na Facebooku). I rozmowy o Bieszczadach; o tym, jakie były kiedyś i jakie są teraz. O tych, którzy jako pierwsi przecierali tu szlaki jeszcze za zaborów i o ludności lokalnej. Jest to także historia Kazimierza Nóżki i Marcina Sceliny; opowieść o tym, skąd pochodzą i co ich przygnało do bieszczadzkich lasów. Swój kawałek papieru znaleźć musiała też przyroda: nie brakuje historii o wilkach i niedźwiedziach, ale też spore fragmenty poświęcone są lokalnej florze. Bardzo przyjemna lektura, po której chce się rzucić wszystko i...

65. Lizbona. Miasto, które przytula - Marta Stacewicz-Paixão, Weronika Wawrzkowicz-Nasternak, Wielka Litera 2019 (Kindle)

Rozmowy o Lizbonie dwóch autorek, które związały swoje życia ze stolicą Portugalii. Książka jest bardzo ciekawą i udaną próbą oddania duszy miasta, pokazania charakteru Lizbony i lizbończyków. Sporo miejsca dostają na swoje wypowiedzi ludzie dla tego miejsca charakterystyczni, ci, którzy tam mieszkają i mogą się wypowiedzieć o tym, co ich urzeka i co im doskwiera. Do tego wszystkiego dochodzi cała masa zdjęć ukazująca magię Lizbony. Momentami żałowałem, że zdecydowałem się na e-booka a nie na papierową wersję.

66. Danny mistrz świata - Roald Dahl, Wydawnictwo Otwarte 2016

Tę książkę zacząłem czytać Synowi na dobranoc, ale w pewnym momencie zarzuciliśmy proceder wieczornych lektur na rzecz kołysanek. Dokończyłem więc tę opowieść Dahla, żeby wiedzieć, jak ona się skończy. Dostałem krótką powieść o chłopcu, który po śmierci matki (w sumie motyw trochę za ciężki dla trzylatka) mieszka z ojcem na stacji benzynowej. Właściwie to, czego dotyczy fabuła, jest mało istotne, bo najważniejsze tutaj jest pokazanie relacji między ojcem a synem. Dahlowi udało się bardzo dobrze oddać wzajemną miłość i szacunek, którymi darzą się bohaterowie nawet wtedy, gdy nie wszystko układa się tak, jak powinno.

67. Harda Horda - antologia, SQN 2019

Harda Horda to grupa dwunastu autorek, które stwierdziły, że kobiety w polskiej fantastyce są za słabo reprezentowane i postanowiły wziąć sprawy we własne ręce. Efektem ich starań jest antologia dwunastu bardzo dobrych kobiecych opowiadań. Wysokiej jakości tekstów nie ma się co dziwić, bo napisały je albo uznane już na rynku nazwiska (Białołęcka, Kańtoch, Kisiel), albo autorki, które wprawdzie są na dorobku, ale już w niejednym miejscu pokazały, że pisać potrafią (Hrycyszyn, Kubasiewicz). Teksty są różne tematycznie: mamy tu fantasy i SF, opowiadania humorystyczne i poważne - wszystkie porządnie napisane. I o ile nie jestem zwolennikiem segregacji płciowej w literaturze (bo dobra literatura jest dobra bez względu na to, kto ją pisze), tak uważam, że po ten zbiór warto sięgnąć.

68. Żniwiarz. Czerwone Słońce - Paulina Hendel, Czwarta Strona 2017 (Kindle)

Drugi tom cyklu o żniwiarzach Pauliny Hendel zaczyna się w momencie, w którym skończyła się Pusta noc. Odpowiada mi tu kreacja świata, gdzie istnieją ludzie obdarzeni specjalnym zmysłem pozwalającym im na dostrzeżenie istot nie z tej Ziemi, którzy mogą się odradzać w nowych ciałach, a życie spędzają na obronie nieświadomych przed nadnaturalnym zagrożeniem. Dobrze się zapowiadał też wątek rodzinny, choć tu mam wrażenie, że autorka wraz z rozwojem fabuły postanowiła z niego zrezygnować. Brakuje mi tu jakiegoś poważnego antagonisty i nie bardzo wiem, do czego bohaterowie zmierzają (ale potencjał do rozwoju fabuły jest, mam wrażenie, że zabrakło autorce stron do rozbudowania historii albo terminy goniły, albo celowo zostawiła to na później). Pozostaje niedosyt, który, mam nadzieję, zostanie zaspokojony w kolejnych tomach.

69. Z miłości? To współczuję - Agata Romaniuk, Wydawnictwo Poznańskie 2019

Po tę książkę sięgnąłem przed wyjazdem do Omanu. Jest to zbiór historii o omańskich kobietach, pokazujących, jak sobie radzą w życiu, z jakimi problemami się borykają i jak dotyka je dyskryminacja w tym islamskim kraju. Jest o aranżowanych małżeństwach, o rozwodach, kochankach z Tajlandii lub Filipin i kupowaniu przez starych Omańczyków dwunastoletnich żon w Indiach na dwutygodniowy seks w hotelu. No i o ile ja Oman wspominam bardzo dobrze, to z książki wychodzi jego obraz jako kraju mało ciekawego do życia, jeśli się jest kobietą.

70. Tajlandia. Dwa spełnione marzenia - Paweł Skiba, Bernardinum 2016

Kolejna pozycja z serii Biblioteka Poznaj Świat, nad którą pieczę ma Wojciech Cejrowski. O ile kiedyś faktycznie wychodziły tu pozycje warte uwagi, to teraz mam wrażenie, że wydaje się wszystko, co ktoś zechce napisać. Książka przypomina zestaw notek blogowych o wycieczce dwojga ludzi do Tajlandii (a także Laosu, Wietnamu i Kambodży, ale ten etap podróży jest przez autora pomijany). Dużo sprawniej napisany został epilog, którego napisała narzeczona, czy też może już żona. Na pewno autor z partnerką odwiedzają ciekawe miejsca, docierają tam, gdzie masowemu turyście się nie chce, problem w tym, że to wszystko wydaje się nie mieć znaczenia, bo Skiba szuka miejsca, gdzie może trenować muay thay. Seria przyzwyczaiła mnie też do solidnej porcji zdjęć, niestety w Tajlandii nie ma ich zbyt wiele, ale przyznać trzeba, że te, które się w książce znalazły, dobrze oddają urok i egzotykę tego odległego kraju. Mam nadzieję, że Biblioteka... w niedalekiej przyszłości wróci do swojego wysokiego poziomu (a może już wróciła, wszak omawiana książka ma już kilka lat).

71. Adwokat diabła - Andrew Neiderman, Vesper 2019

Wydawnictwo Vesper lubuje się w wydawaniu klasycznej literatury fantastycznej, choć w przypadku Adwokata diabła możemy mówić o raczej o literackim pierwowzorze klasycznego już filmu. Jest to historia pewnego adwokata, który podejmuje się obrony ludzi, których sam uważa za winnych. Neiderman stworzył bardzo ciekawą opowieść o upadku moralnym bohatera i jego zbyt późnym przebudzeniu. Jest to też krytyka środowisk prawniczych, dla których zwycięstwo w sprawie jest ważniejsze od dojścia do prawdy. Ale to już grała Metallica w And Justice for All.

72. Distortion - Cezary Zbierzchowski, Powergraph 2019

No i dlaczego Zbierzchowski tak mało pisze? Początkowo Distortion sprawia wrażenie relacji z wojny na Bliskim Wschodzie, gdzie pozmieniała się tylko część nazw własnych, ale nadal wiemy, że to jest nasz świat, bo wspomina się o Amerykanach. Potem pojawiają się dziwności i nawiązania do wcześniejszych tekstów autora (a przynajmniej tak mi się coś pod łepetyną kołacze - jak już wspomniałem, nie pisze on zbyt często i coś mi się mogło pokiełbasić). Żywi bohaterowie, bardzo realistyczna wizja "misji stabilizacyjnej", wiarygodnie pokazane reakcje miejscowych na obce wojska... Palce lizać!

Chciałem przeczytać do końca 2019 roku, ale mi nie wyszło:
- Anna Janowska - Monsun przychodzi dwa razy - 81%
- Ursula K. Le Guin - Sześć światów Hain - 78%
- Jan Brzechwa - Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze - 78%
- Magdalena Świerczek-Gryboś - Openminder - 76%
- Sylwia Siedlecka - Złote piachy - 76%
- Arkady Fiedler - Madagaskar. Gorąca wieś Ambinanitelo - 68%
- Maciej Parowski - Wasz cyrk, moje małpy. Tom I - 61%
- Radek Rak - Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli - 53%
- Jakub Ćwiek - Stróże - 52%
- Paweł Kardasz - Safari. Zapiski przewodnika karawan - 42%
- Vladimir Wolff - Pierwsze starcie - 41%
- Harry Harrison - Przestrzeni! Przestrzeni! - 39%
- Magdalena Bartczak - Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp - 30%
- Brian Aldiss - Cieplarnia - 25%
- Paweł Majka - Berserk. Spowiednik - 25%
- Paweł Goźliński - Akan - 17%
- Aneta Jadowska - Diabelski Młyn - 11%

piątek, 1 listopada 2019

Przeczytane. Październik 2019

46. Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały - Julie King, Joanna Faber, Media Rodzina 2017 (Kindle)

Nakupiliśmy tych książek o wychowaniu dzieci i powoli staramy się zapoznawać z ich zawartością. Tym razem padło na tę, która jest dla nas najbardziej aktualna, czyli dotyczącą dzieci w wieku od dwóch do siedmiu lat. Faktycznie jest tam omawianych wiele przypadków, które się i nam przytrafiają (co tylko potwierdza, że nasze Dzieci w rozrabianiu nie są wyjątkowe), pokazywane są różne sposoby dotarcia do dziecka bez krzyku i kar. Sporo z nich pojawiło się też w książce Rodzeństwo bez rywalizacji i, mam wrażenie, powtórzy się też w innych książkach z serii. Zobaczymy, jak przeczytane rady sprawdzą się w starciu z żywymi dziecięcymi organizmami, a nuż coś nam się przyda.

47. Cienie Nowego Orleanu - Maciej Lewandowski, Uroboros 2019

Nie wiedziałem o tym w momencie zakupu książki, ale jest to kontynuacja opowiadania Zew Cthulhu H.P. Lovecrafta. Inspektor Legrasse znów musi zmierzyć się z tajemnymi kultami zahaczającymi o to, czego ludzki mózg nie jest w stanie ogarnąć. Zaczyna się fajnie: Nowy Orlean, dwudziestolecie międzywojenne, sprawa zagadkowych morderstw, dochodzenie... A potem coś się psuje: akcja traci płynność, kolejne sceny są ze sobą posklejane tak, jakby ktoś coś spomiędzy nich powycinał, a końcówka powieści stanowi zlepek starć z bossami. Szkoda, bo początkowo bardzo się wciągnąłem, a potem przestałem nadążać za tokiem myślowym autora. Był tu potencjał, ale się zmarnował.

48. Bułgaria. Złoto i rakija - Magdalena Genow, Wydawnictwo Poznańskie 2019 (Kindle)

Nie, na razie się do Bułgarii nie wybieram. Po prostu książka Magdaleny Genow była polecana w którymś z czytanych przeze mnie czasopism podróżniczych, więc po nią sięgnąłem. Dostałem przez to do rąk solidne kompendium wiedzy o Bułgarii i Bułgarach; autorka porusza właściwie każdy temat, jaki może przyjść czytelnikowi do głowy: od codziennych zwyczajów, świąt, religii, tradycji, kuchni, przez sprawy geograficzne (Morze Czarne, góry) po kwestie historyczne (i to od prehistorii) i związane z nimi sprawy polityczne i relacje z sąsiadami. Wszystko to napisane zostało solidnie i ciekawie, a dla żądnych jeszcze głębszego poznania tego kraju autorka na końcu podała źródła dodatkowej wiedzy.

49. Skrzydła - Karolina Fedyk, SQN 2019 (Kindle)

Książka ta była zachwalana przez masę moich znajomych, a ja mam z nią problem. Niby wszystko tu hula, fabuła wciąga niczym ruchome piaski, świat przedstawiony jest świetnie wykreowany, a jednak przez cały czas miałem poczucie, że coś tu nie gra. W końcu się zorientowałem, że brakuje mi tu motywacji postaci; nie bardzo rozumiem, do czego bohaterowie dążą i co napędza ich działania. No i niestety książka się ni stąd ni zowąd kończy bez żadnej zapowiedzi kolejnego tomu. Szkoda, bo jest to kawał bardzo dobrej literatury (z jednym poważnym mankamentem), jaką chciałoby się czytać i czytać, i czytać.

50. Sztuka kochania - Owidiusz, Wolne Lektury 2016 (Kindle)

Po wizycie w Konstancy postanowiłem sięgnąć po chyba najbardziej znane dzieło pochowanego tam rzymskiego poety. Jest to lekka poezja, w której autor daje czytelnikom rady w kwestiach postępowania z płcią przeciwną (związki męsko-męskie określa mianem haniebnych, o damsko-damskich się nie wypowiada). wszystko niby na wesoło, ale dzisiaj jego twierdzenia się nie bronią. Otóż utwór podzielony został na trzy części, z których pierwsza sprowadza się do "nawet jeśli się opiera, to i tak ma ochotę, więc to nie gwałt", druga do "bądź wierny niczym Jowisz", a trzecia skierowana jest do kobiet i skłania je do ciągłego upiększania się i nieodmawiania zalotnikom, bo młodość nie jest wieczna i zaraz panie zmienią się w "stare pudła". Tak jakby panowie byli wiecznie młodzi i piękni. Mam nadzieję, że na lekturę Owidiusza spoglądać się będzie z perspektywy "tak to kiedyś bywało", a nikt tych porad dzisiaj na poważnie nie weźmie.

51. Śmiertelny bóg - Marcin Wełnicki, SuperNOWA 2010

Dawno temu trafiłem na książkę Testament Damoklesa Marcina Wełnickiego, a po przeczytaniu okazało się, że jest ona kontynuacją, choć dość luźną, Śmiertelnego boga. Dość szybko zakupiłem więc wcześniejszą powieść autora i już po jakichś siedmiu latach zabrałem się za jej czytanie. Mamy tu alternatywną, bo wygrywaną przez Niemcy II wojnę światową i tajemnicze źródło energii i technologii pochodzące z innych światów, czy też wymiarów. Dorzucamy do tego prastarych bogów (takich bardzo w Lovercraftowskim stylu), bohatera, który próbuje ich powstrzymać przed zniszczeniem świata (ze szczególnym uwzględnieniem Rzeszy, wszak protagonista jest nazistą) i mamy już fabułę książki gotową. Problem w tym, że wszystko ładnie działało, dopóki ilość pierwiastka nadnaturalnego była niewielka; im więcej udziwnień autor postanowił wprowadzić, tym bardziej chaotyczny robił się tekst. Lektura pozostawiła mnie więc lekko rozczarowanym.

52. Spiżowy gniew - Michał Gołkowski, Fabryka Słów 2018

Gołkowski pobawił się już czarnobylską zoną, alternatywną historią pierwszej wojny światowej, postanowił więc zmienić piaskownicę i zabrać się za fantasy. W roli głównej umieszcza kogoś na kształt zombi (a właściwie odrodzonego ze szczątków pozostawionych na pustyni człowieka), który knuje w sobie tylko wiadomym celu. No i tak: autor bardzo ładnie zarysował świat: mamy dwa zwaśnione kraje, które mają zawrzeć pokój, ciekawą rodzinę cesarską, silną postać kobiecą i w to wszystko wchodzi Zahred, czyli wspomniany wcześniej zombi (o czym czytelnik wie od początku, ale inni bohaterowie nie mają o tym pojęcia). Ten knuje i knuje, dzięki czemu udaje mu się napędzić ciekawą fabułę, ale po co to wszystko robi, tak do końca nie wiadomo. Parę wątków wydaje się być niepotrzebnych, ale ponieważ autor zaplanował fabułę na siedem tomów, na razie nie można być tego pewnym. W każdym razie lektura jest lekka i przyjemna; widać, że od czasu Ołowianego świtu autor dużo pracował nad piórem.

53. Fantazmaty. Tom II - antologia, Fantazmaty 2018 (Kindle)

Kolejny zbiór opowiadań od Fantazmatów: tym razem dwadzieścia krótkich tekstów za całkowitą darmoszkę. Ekipa odpowiedzialna za wydawanie tych darmowych antologii miała świetny pomysł na promocję mniej znanych autorów będących jeszcze przed swoim powieściowym debiutem lub mających w tej materii niewielkie doświadczenie (choć w pierwszym tomie Fantazmatów było parę cenionych już nazwisk, które przyciągały uwagę). I bardzo dobrze, że mniej znani autorzy mają możliwość pokazania się światu; przy czym widoczna staje się zależność, że im więcej miejsca miał twórca na rozpisanie się, tym lepszy tekst udawało mu się spłodzić. W zasadzie większość tekstów trzyma solidny poziom, pokazując, że polska fantastyka jest silna i obecne sławy mogą zostać w przyszłości zastąpione (największymi plusami są Ciemność i lustro Artura Laisena i Czarna mewa Wojciecha Boratyńskiego). Nie trafił do mnie jedynie sposób prowadzenia narracji przez Rafała Cuprjaka w Dziewczynach-malinach.

54. Gdzie śpiewają diabły - Magdalena Kubasiewicz, Uroboros 2019 (Kindle)

Niby kryminał, bo jest i morderstwo, jest i zagubiona siostra, jest i brat, który w poszukiwaniu zaginionej przyjeżdża do miasteczka mogącego w konkursie na dziwność śmiało rywalizować z Twin Peaks. Tyle że te tajemnice chowają się w cieniu, gdy na scenę wkracza oniryczne życie mieszkańców Azylu, bo tak się ta mieścina pośrodku niczego nazywa. No i jest jeszcze jezioro, z którym związana jest legenda o diable i czarownicy. I to niejedna legenda, bo każdy może opowiedzieć własną historię. Brawa dla Magdaleny Kubasiewicz za bardzo dobre oddanie magii opisywanego miejsca - aż chciałoby się przeczytać coś więcej.

55. Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót - Stefan Darda, Akurat 2019 (Kindle)

Stefan Darda jest autorem, którego twórczości trochę się boję (parę razy się sparzyłem), ale po którego twórczość regularnie sięgam. Tym razem jest nieźle, a byłoby nawet bardzo dobrze, gdyby nie to, że Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót jest jedynie prologiem opowieści i nie wiadomo, ile przyjdzie czekać na kontynuację. Fantastyki tu niewiele; jeśli nie liczyć tajemnych mocy gemmy przemyskiej, można by stwierdzić, że mamy do czynienia z niefantastyczną powieścią obyczajową. Ot, młody chłopak wychodzi z więzienia po niesłusznym oskarżeniu, czeka na swojego wujka, ale okazuje się, że ten popełnił samobójstwo. Potem są próby dojścia do tego, co skłoniło wujka do tak radykalnego posunięcia, pojawia się wątek wspomnianej gemmy (niewiedzącym, czym jest gemma przemyska, polecam Google; sam tam sprawdzałem, czy jest ona autentykiem, czy też fantazją autora), ciekawe nawiązanie do postaci Stefana Grabińskiego i kwestia miłości z czasów szkolnych - wszystko zaczęte, ładnie zawiązane i tylko czeka na rozwinięcie. No to ja też czekam. Pytanie tylko, ile jeszcze...

56. Non stop - Brian Aldiss, Rebis 2019

Klasyczne science fiction od klasyka science fiction. Grupa ludzi w dość prymitywny żyje zamknięta na małej przestrzeni. Czytelnik od początku domyśla się, że akcja toczy się na statku kosmicznym kilka pokoleń od wyruszenia w trasę. Potem nadchodzi czas na eksplorację terenu, spotkania z innymi mieszkańcami, aż do kulminacji. W zasadzie jest tu wszystko, co przychodzi do głowy, kiedy mówimy o typowej SF rozgrywającej się w kosmosie. A na deser dostajemy bardzo zaskakujące zakończenie i wyjaśnienie właściwie wszystkich zdarzeń. I co ciekawe, autor nie potrzebuje do stworzenia ciekawej historii piętnastu tomów po tysiąc stron każdy. Jest krótko, konkretnie i rewelacyjnie.

Paski postępu:
- Fritz Leiber - Miła dziewczyna - 76%
- Bernard Cornwell - Nieprzyjaciel Boga - 65%
- Jacek Dukaj - Po piśmie - 64%
- Roald Dahl - Danny mistrz świata - 61%
- Ursula K. Le Guin - Sześć światów Hain - 55%
- Jan Brzechwa - Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Wiersze - 51%
- Arkady Fiedler - Madagaskar. Gorąca wieś Ambinanitelo - 44%
- Anna Korzeniowska - Maroko. Kraina Gnawy - 41%
- Ewa Sawicka - Niebanalna Majorka - 40%
- Paweł Skiba - Tajlandia. Dwa spełnione marzenia - 38%
- Anna Kańtoch - Diabeł w maszynie - 33%
- Kazimierz Nóżka, Marcin Scelina, Maciej Kozłowski - Zanim wyjedziesz w Bieszczady - 28%
- Marta Stacewicz-Paixão, Weronika Wawrzkowicz-Nasternak - Lizbona. Miasto, które przytula - 28%
- Radek Rak - Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli - 26%
- Andrew Neiderman - Adwokat diabła - 21%
- Vladimir Wolff - Pierwsze starcie - 19%
- Magdalena Bartczak - Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp - 18%
- Cezary Zbierzchowski - Distortion - 17%
- Harry Harrison - Przestrzeni! Przestrzeni! - 17%
- Magdalena Świerczek-Gryboś - Openminder - 17%
- Paweł Kardasz - Safari. Zapiski przewodnika karawan - 13%
- Sylwia Siedlecka - Złote piachy - 12%
- Maciej Parowski - Wasz cyrk, moje małpy. Tom I - 11%
- antologia - Harda Horda - 11%
- Paweł Goźliński - Akan - 9%